Trening

8 Poznań Półmaraton czyli mój 4 półmaraton i to u siebie!

8 Poznań Półmaraton wystartował o godzinie 10 znad jeziora Maltańskiego. Zawodnicy biegnący przez Poznań pokonali trasę długości ponad 20 km. W poznańskim półmaratonie wystartowało prawie 9 tysięcy zawodników. Zwycięzcą został Paweł Ochal z Bydgoszczy. W kategorii kobiet najlepsza była… jego żona, Olga Ochal.

Był to dla mnie bardzo ważny bieg. Chciałam znów poprawić swój wynik i ponownie mi się udało. Czas: 02:15:36. Poprawa o prawie 5 minut. Do tych zawodów przygotowywałam się szczególnie, bo pół roku pod ścisłym okiem trenera. Plan miałam dostosowany pod mój organizm, a wszystko poprzez istotne badania wydolnościowe.

Poznański Półmaraton zmienił mnie na lepsze. Była życiówka owszem – ale wcześniej miałam strasznego doła. Spowodowany Ostrowskim Półmaratonem, bo wszystkie znajome biegaczki miały czasy 1:52, 1:54.. a ja ciągle nie mogę złamać 2 godzin. Strasznie mnie to zdemotywowało…
Ale wtedy ktoś mi powiedział, że nie warto patrzeć na innych. Ważne jest to co Ty masz w sercu, co Ty chcesz dla siebie osiągnąć. I że warto, cieszyć się każdym, choćby najmniejszym zwycięstwem, brać wszystko malutkimi łyżeczkami, a po za tym to trenować i trenować i trenować…

I Nie wolno się załamywać. NIGDY!

Co po niektórzy przypomnieli mi, co przecież osiągnęłam, a raczej jak dużo i że inni nawet tego nie mają. Dlatego, zostawiłam gdzieś daleko w myślach osiągnięcia innych biegaczy, biegaczek. Pomyślałam o swoim celu. Chciałam przebiec półmaraton w 2:09:00, nie udało się. Pogoda niestety nie sprzyjała( bo było gorąco i słońce męczyło strasznie, lekkie odwodnienia itp.).
Ale wiecie co? I tak było lepiej niż poprzednio.
Zadzwoniłam do mamy i mówię: Mamo! Jest życiówka, lepiej o 5 minut. Zobacz jak ładnie ich wszystkich gonię.
Cieszyłam się jak małe dziecko. Bo znów jestem o krok lepsza, silniejsza i szybsza niż byłam… A i może za 2 miesiące na Nocnym Półmaratonie we Wrocławiu, zrobię kolejny krok i będę jeszcze bliżej spełnienia swojego celu? Myślę, że z takim zapałem, który trwa już 2 tydzień jestem w stanie to osiągnąć. Endorfiny cały czas we mnie drzemią i nie poddam się tak łatwo, o NIE! Niektórzy już wiedzą, że lepiej mi nie mówić, że nie dam rady.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *