Ludzie

„W bieganiu jesteś wolny. W nim wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie samego”

Wywiad z biegaczem Marcinem Kęsym.

Zaczynając swój projekt, nie wiedziałam że odbije się on tak bardzo pozytywnym echem i będę mogła opowiedzieć  Wam o osobach, które w pewien sposób wpływają na moje życie i innych. Zachłyśnięta cudownymi wywiadami,  dziś chcę wam przedstawić kogoś niesamowitego. Kogoś, kto swoją pracą i pasją stara się zdobyć jak najlepsze wyniki . A mowa tutaj o Marcinie Kęsym,  amatorze który w bieganiu osiągnął i nadal osiąga niesamowite czasy! Marzy mu się maraton w Dubaju i walczy o to swoim autorskim pomysłem #projektkenzi o który oczywiście zapytamy! 

Zapraszam do wywiadu!

Powiedz proszę jak to się stało, że zacząłeś w ogóle biegać? Z różnych artykułów wyczytałam, że miałeś sporo nadprogramowych kilogramów.

Tak, dokładnie było mnie kiedyś zdecydowanie więcej. Bieganie pojawiło się przypadkiem i faktycznie było wynikiem znacznej nadwagi. Jako młody chłopak grałem w piłkę nożną i z nią wiązałem przyszłość, ale życie ułożyło się inaczej, a wieloletnia przygoda ze sportem zakończyła się w momencie wstąpienia w dorosłe życie.  Praca, miłość do jedzenia i zwykłe lenistwo skutkowało zdobywaniem wagi. Szczytowa forma to 103 kg. Postanowiłem wziąć się za siebie, a że bieganie było najprostszą i najbardziej dostępną formą ruchu, to od czasu do czasu wychodziłem potruchtać. Po jakimś czasie i zgubieniu 16 kg zdecydowałem, że nagrodą będzie start w zawodach. Pomyślałem o maratonie bo nie wiedziałem wtedy, że są krótsze dystanse. Mogę powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Mimo, że na dwa lata rozstałem się z tym dystansem to wiedziałem już, że to właśnie chciałbym w życiu robić.

Skąd czerpiesz motywację do biegania i dlaczego akurat ten sport?

Bieganie wypełnia moje całe życie. W zasadzie wszystko toczy się wokół niego. Praca, urlop, wolne chwile. Myślę, że po tym można poznać, że coś się naprawdę kocha i jeśli tak jest to nie potrzebna jest do tego motywacja. 
W życiu zawsze jesteśmy od czegoś lub kogoś zależni. W bieganiu jesteś wolny. Jesteś sam sobie sterem i okrętem. W nim wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie samego.

Myślisz o triathlonach albo biegach górskich?

Obecnie moim celem jest start w maratonie w Dubaju. Na ,, ulicy ‘’ mam jeszcze dużo do zrobienia. Mam cele, które za wszelką cenę będę chciał osiągnąć. Jeszcze nie myślę, co będzie następne. Ten sport jest dla mnie obecnie czymś, co mnie satysfakcjonuje w pełni więc nie szukam alternatyw. To trochę jakby myśleć, co będę robił na emeryturze.

Jak wygląda twój dzień? Nie jesteś zawodowcem, więc jak godzisz życie prywatne z treningami?

Mój dzień w związku z wieloma obowiązkami jest i musi być logistycznie dopracowany by na wszystko i dla wszystkich znaleźć czas. Oczywiście to nie jest łatwe i nie zawsze się udaje. Jak większość osób pracuję 8 h, co na tym etapie przygotowań do maratonu jest trudne. Ponadto jestem współzałożycielem dynamicznie rozwijającej się grupy Pro366, gdzie pełnię rolę trenera/opiekuna. Dzień stał się krótki i wypełniony praktycznie co do każdej minuty. Pobudka 5:30, śniadanie, trening, praca, drugi trening. W planie dnia muszę  znaleźć czas dla zawodników,  fizjoterapię, trening uzupełniający, odnowę biologiczną, przygotowywanie posiłków i oczywiście na wychowanie 4 letniego syna. Na koniec zostaje już tylko najmniej czasu na sen. O życiu towarzyskim nie ma chwilowo mowy. Nie narzekam. Lubię to, co robię. Bieganie mocno szereguje mi dzień i nawet ułatwia życie. W związku z wieloma obowiązkami ma się wrażenie, że wykorzystuje się każdą chwilę w pełni.

#Projektkenzi, skąd pomysł maratonu w Dubaju? Jak można Cię wesprzeć?

Bieganie to taka dziedzina w której każdy znajdzie coś dla siebie. Dla jednych to odskocznia od pracy i problemów, dla innych fajnie spędzony czas z przyjaciółmi i możliwość poznawania nowych miejsc. Ja pokochałem rywalizację, ciężki trening i walkę o wyniki. Maraton w Dubaju przykuwa uwagę najlepszych z powodu wysokich wygranych, To dla mnie z kolei rywalizacja i walka z najlepszymi do których jest mi obecnie dalej niż bliżej. Różnica polega na tym, że światowa czołówka osiągnęła już limity swoich możliwości, Ja nie!

Jak każdy sport uprawiany wyczynowo, tak i bieganie wymaga poświęcenia czasowego. Aby mieć czas na realizację treningów i możliwość skupienia się tylko i wyłącznie na treningu potrzebne są pieniądze. Przejście na zawodowstwo wymaga od biegacza koncentrowania się na treningach,sile mentalnej, regularnym odżywianiu oraz odpowiedniej ilości snu.W trakcie długich przygotowań do maratonu w Dubaju planuję odbyć kilka zgrupowań w podobnym do tego kraju klimacie.Miejsca obozu nie są wybrane przypadkowo, ponieważ warunki do treningów jakie są do dyspozycji np. w Hiszpanii czy RPA są nieosiągalne w Polsce.Zawodnik przez trzy tygodnie przebywa na wysokości ponad 2000 m.n.p.m. co utrudnia oddychanie, przez co treningi nie muszą być tak intensywne jak treningi w Polsce,żeby móc stymulować poprawę parametrów wytrzymałościowych organizmu.Ponadto zimą podstawowym argumentem przemawiającym za wyjazdem jest dobra pogoda i brak śniegu. Na półkuli południowej panuje wtedy lato i można wykonać normalny,szybki trening. W organizmie wzrasta między innymi poziom erytropoetyny, a następnie zmienia się skład krwi. Warto zaznaczyć, że wszyscy obecni rekordziści świata na dystansach powyżej 800m trenują w górach o wysokości ponad 2000 metrów n.p.m. Trening w warunkach hipoksji pozwala na najlepszą budowę wytrzymałości. Wyjazdy pozwolą mi na skokowy wzrost formy i to w okresie, w którym największym przeciwnikiem są warunki atmosferyczne w naszym kraju. Na to potrzebne są oczywiście środki finansowe. Wciąż poszukuję sponsora, który pomoże mi w dojściu to wartościowych wyników.
Niebawem na platformie polak potrafi ukaże się mój projekt. Być może dzięki zbiórce wszystko ułoży się po mojej myśli.

Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało!

 

Bardzo dziękuje za wywiad Marcinowi. Zawsze możecie go spotkać w środy i w soboty na treningach Pro366 w Poznaniu na stadionie przy Śródce. Więcej informacji znajdziecie bezpośrednio na facebooku Pro366 oraz  fp Marcina

A oto osiągnięcia Marcina: 

  • 5 km – 15:22
  • 10 km – 31:33
  • 15 km – 50:03
  • PÓŁMARATON – 01:10:47
  • MARATON – 02:28:36

Jeśli spodobał Ci się artykuł podziel się nim z innymi!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *