Ludzie

„Lepszy byt można zbudować u siebie”

Rozmowa z Dawidem Kujawskim, crossfitowcem i założycielem boxu LOGinLAB w Krotoszynie.

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Dlaczego crossfit?

Przygoda ze sportem zaczęła się od piłki nożnej. To dyscyplina, którą uprawiałem najdłużej i dziś lubię spędzać w ten sposób czas ze znajomymi. Jednak, aż do czasu studiów próbowałem wielu różnych sportów i niektóre z nich pozostały ze mną na dłużej bądź krócej, moje ulubione to: windsurfing, kite, pływanie, biegi to te główne które staram się kultywować m.in na półwyspie helskim każdego roku.

Jestem też fanem sportów drużynowych w formie rekreacji zwłaszcza ich odmiany plażowe, PadleTennis czy siatkówka ale i koszykówka ze znajomymi jest dobrym sposobem na rozruszanie ciała. Nie odmawiam  żadnej gry, a nowe dyscypliny wręcz mnie pasjonują. Od 2 lat amatorsko ze studentami lub znajomymi bywałem na zajęciach z golfa czy footballu amerykańskiego i bawiłem się tam świetnie.

CrossFit zacząłem trenować przebywając na stypendium w Danii w Gerlev IH (Duńska Akademia Sportowa) tam wygrałem swoje pierwsze zawody i jak wiele osób zastanawiałem się „dlaczego prędzej nie uczęszczałem na tego rodzaju treningi?”. W 2010 roku po zakończeniu stypendium,CrossFit został ze mną aż do dziś. Szczęśliwie się udało, że na uczelni w Danii mogłem studiować równolegle CrossFit wraz z innymi przedmiotami typu psychologia sportu i wrócić z ciekawą wiedza do Polski. Obecnie jestem trenerem i wykładowcą na tej uczelni, wiele zawdzięczam temu miejscu. Po więcej szczegółów zapraszam na stronę: www.gerlev.dk

Jak sądzisz, czy crossfit jest dobrym urozmaiceniem dla biegaczy długodystansowych?

Mam kilku biegaczy u siebie w klubie i osiągają najlepsze wyniki w swojej karierze odkąd trenują w LAB. Zwrócił bym jednak uwagę z jakim nastawieniem dana osoba chce podejść do trenowania i jakie stawia sobie cele. CrossFit jest na tyle elastyczny, że forma tego treningu pozwoli wznieść się na wyżyny biegaczom długodystansowym, pozwala wszechstronnie rozwinąć swoje ciało. Znaczenie będzie miała jednak proporcja tych treningów w stosunku do treningów biegowych. Jako dodatkowa forma treningu nie wyobrażam sobie nic lepszego, jeśli chcemy aby nasze ciało stało się sprawniejsze. A filozofia podejścia o dbałość ciała i budowanie samoświadomości jest świetna. Jednak zwrócił bym uwagę na treningi siłowe tak, aby nie zbudować nadmiernej tkanki mięśniowej dla takich osób…nie sądzę aby maratończyk tego potrzebował, a każdy kilogram masy ciała może zwolnić go na trasie budując niepotrzebny dług tlenowy dla tej dyscypliny. Im bardziej profesjonalna osoba i profesjonalne cele czy też grupa osób tym więcej takich detali miało by znaczenie w planowaniu i programowaniu treningów. Dla biegaczy amatorów regularne klasy CrossFit jako uzupełnienie bądź spędzający zimowy okres przygotowawczy w moim mniemaniu i doświadczeniu sprawdza się świetnie.

 Log in Lab. Skąd ta nazwa i sam pomysł powstania boxu w Krotoszynie?

Urodziłem się w Krotoszynie i stąd sentyment. Jednak to odpowiedni czas pomógł w realizacji celów, a były to m.in. obchody 600 – lecia miasta. Wracając ze stypendium dokończyłem studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu, wtedy studiowałem dwa kierunki Turystykę i Rekreację oraz Wychowanie Fizyczne oraz zacząłem pracę w Gerlev a momentami wracałem do Polski. W przerwach w pracy (m.in. obozy z młodzieżą na półwyspie krymskim) wracałem do Polski i tu ze znajomymi spędzaliśmy razem czas trenując. Box w Krotoszynie czyli LAB., zrodził się właśnie z pierwszych treningów ze znajomymi. Godzina treningu pozwoliła się zakochać w tego rodzaju treningu do tego stopnia, że osoby zaczynające wtedy trenują ze mną do dziś i regularnie startują w zawodach. Zainteresowanie treningami rosło na korzyść i w ten sposób ściągnęło mnie z powrotem do Krotoszyna. Miasto rozwija się i widać wpływ młodych osób (mam nadzieje, że jestem jedna z nich), szerzy się lokalna społeczność i miasto zaczęło tętnić życiem. Mimo że jest to tylko 30 tys. Miasto, to ciągle mamy miejsce na nowe projekty a sama mieścina jest świetnym skrawkiem ziemi do życia i realizacji siebie oraz swoich pomysłów – nie zmienił bym jej na żadną inną. Z okazji 600 lecia miasta w 2015 zostały rozpoczęte działania rewitalizacyjne i tak dzięki temu mamy w Krotoszynie piękny rynek, kamienice, uliczki…no i zawody, które wpisują się w klimat miasta, a wtedy właśnie zorganizowaliśmy pierwsza edycje. W naszych czasach wiele osób wyjeżdża budować swój świat za granicą w poszukiwaniu „lepszego bytu”, ja uważam że wystarczy włożyć trochę ciężkiej pracy i lepszy „byt” można zbudować u siebie. Obecnie żyjemy w mieście, gdzie chce się żyć a ja mimo wcześniejszych podróży po całym świecie uważam, że są tu najlepsze warunki do takich działań:) i sądzę że wiele osób z Krotoszyna myśli podobnie.

Nazwa LOGinLAB. ma dwa wytłumaczenia, pierwsze to takie że jeśli rozbijemy na człony „LOGin – LAB.” Oznacza to „zaloguj się do LAB.” Co w szerszym znaczeniu można odczytać jako: chłoń naszą filozofie, buduj z nami coś fajnego, bądź częścią LAB.! Druga to taka gdyż rozbijając nazwę dalej po angielsku dojdziemy, że oznacza to „LOG in LAB.” – czyt. „Kłoda w LAB.”. Naszym tytularnym sponsorem są Wiązary Burkietowicz i tam powstaje wszystko co z drewna na zawody a zwłaszcza w pierwszych edycjach KŁODY! 🙂 i tak LOG czyli KŁODA też wpisuje się w filozofię i cele LAB.! 🙂

Zawody Log in Lab z roku na rok są coraz bardziej popularne. Jak radzisz sobie z organizacją takiego przedsięwzięcia? 

Zawody rosną. Zasięgi rosną. Obowiązki rosną. Jest to duży projekt, projekt społeczny, który staramy się okiełznać. Mam zespół, który uczy się na doświadczeniu i szkoli pod kątem takiego wydarzenia. Wspomniałem, że Krotoszyn to wspaniałe miasto, a we wspaniałym mieście żyją wspaniali ludzie czyli wolontariusze i team, który pomaga mi nawet w najdrobniejszych sprawach. Uczymy się jak dzielić się obowiązkami, radzimy sobie z presją czasu ale też staramy się przy tym dobrze bawić, bo jest to projekt społeczny. W tym roku na większą skalę też doświadczyliśmy, że jednak jest więcej wspaniałych ludzi w kraju bo prawie 45 osób to dodatkowi wolontariusze, którzy specjalnie dotarli tutaj aby tworzyć event. Ugościliśmy też więcej zawodników – lecz naszym celem nie jest wzrost lecz zbudowanie wspaniałego święta CrossFit w Polsce. Na razie szlifujemy diament ale niebawem będzie gotowy w 100% 🙂

Jest coraz więcej obowiązków lecz nasze doświadczenie rośnie. Feedback ze strony zawodników bardzo nam pomaga dlatego impreza ma coraz to lepszy jakościowo odbiór i wzbudza zainteresowanie nawet zawodników z zagranicy.


Może opowiesz również w jaki sposób wyglądają te zawody i kto może w nich uczestniczyć?

W zawodach mogą uczestniczyć wszyscy wystarczy wprowadzić opłatę startową, ponieważ posiadamy kilka edycji. Na początku roku w Krakowie lub Gdańsku oraz we wrześniu w Warszawie mamy mniejsze edycje lecz w których udział mogą zabrać również amatorzy. Dlatego podczas 3 eventów jesteśmy w stanie stworzyć konkurencje dla wszystkich. Jednak To Krotoszyn jest serduszkiem tego projektu dlatego aby przeżyć coś wspaniałego życzę Każdemu aby przyjechał tutaj i wziął udział w rywalizacji. Zapraszam serdecznie.

Oto filmik z tego rocznej imprezy w Krotoszynie. Zobaczcie sami i wpadajcie Do KRT!

 

SPODZIEWAJ SIĘ NIESPODZIEWANEGO!


Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *